Wpisy oznaczone tagiem "Mateusz"

18 lat

30Mam prawie 18 lat i jeszcze takie właśnie myśli są w mojej głowie. Jak widze innych ludzi w moim wieku to zdaje mi się że oni są ode mnie całkiem inni. Nie wiem, jak to opisać ale normalnie są po prostu inni. Zdaje mi się że ja widze świat całkeim inaczej niż kto kolwiek inny kto ma w przybliżeniu 18 lat. Nie wiem czy to jest złe, dobre czy chore. Po prostu zdaje mi się że ja świat widze CAŁKOWICIE inaczej niż kto inny na świecie. Może każdy myśli to samo co ja? Może każdy myśli że jest wyjątkowy, że coś na nich w życiu czeka, jakiś przełom. Ja ostatnio mam takie pewne przeczucie że… zostane sławny. Nie wiem czemu. Nigdy o tym tak nie myślałem jak teraz. Tzn było coś takiego: a fajnie by być sławnym no nie? A teraz to jest całkiem co innego. Teraz czuje że ja zostane sławny ale za jakąś cene którą będe płacił z zajebistymi przeszkodami. Nie mam pojęcia jak ale takie mam właśnie przeczucie…może bym zmienił temacik co? Ale w sumie to nie wiem na jaki… Kocham żyć! A wiecie dlaczego? Bo słysze Stacie Orrico- More to Life. Ale jazda. Nie, nie kocham tej dziewczyny ale tą piosenkę. Właśnie słucham nowego kawałka grupy Fenomen-Powiedz… mam w tej chwili takiego doła. Mam ochote tak jak kiedyś pisać texty o mioch myślach… zawsze było mi lżej po napisaniu takiego textu. Dostałem tego doła jakieś 2-3 godziny temu bo widziałem (znowu) moją byłą dziewczyne z chłopakiem który się do niej ciągle przystawiał jak byłem z nią… i tak mnie qrwica wzięła że na wszystko kurwiłem. Nawet na Mateusza… chociaż nie wiem czy słusznie. Ale te jego pytania- ide z twarzą Eminema(wqrzona), nie odzywam się, na wszystko zlewam a on mnie się pyta: “Wkurzyłeś się co chmielu?”… Jezu. Zastanawiałem się czy za każdym razem jak będe widział ich razem to się będe wqrwiał. Mam takiego maxymalnego doła że mała bania… ;-) Normalnie jak jutro będe w domq sam to napisze coś bo normalnie ostatnio mam takie myśli a la Peja- wszystko do bani, nuda, brak perspektyw. Takie mam ostatnio życie. Czyli nie za ciekawe jak dla mnie. W pewnym stopniu uznaje ulgi gdy napisze to co czuje w tym dzienniku, ale czuje że to nie wszystko