Pierwsze grzeszki
Nie należałam do idealnych dzieci.Bardzo lubiłam wyjazdy na kolonie. Wtedy trwały one trzy tygodnie i był to mój błogi okres, gdy udawało mi się uwolnić spod czujnego oka matki. Był to niemalże raj na ziemi. W końcu wychowawcy nie byli w stanie upilnować tak dokładnie grupki dzieciaków, jak rodzic pojedynczo. Towarzystwo na koloniach było różne. Przeważnie odpowiadało mi bardziej towarzystwo starszych koleżanek lub kolegów, a ci popalali po kątach papierosy. Nie miałam zamiaru być gorsza, więc dałam się namówić na spróbowanie. Wydawało mi się wtedy, że papierosy dodadzą wieku i powagi. Wybraliśmy się niby to do pobliskiego sklepiku, a tak naprawdę w okoliczne zarośla. Była to wieś, więc zwierząt hodowlanych tam nie brakowało. Po dokładnym instruktarzu starszej koleżanki, zabrałam się za tego papierosa, gdy osoba stojąca na czatach rzuciła hasło ‘kierownik idzie”. Powstał taki popłoch, że ze trzy osoby wyładowały w wielkiej kałuży błota, a przy dokładniejszym przyjrzeniu się owemu kierownikowi, okazało się, że była to krowa okolicznego rolnika. Pierwszy komputer miamlam w domu dopiero, jako osoba dorosła.Nie miałam zbyt wielkich trudności, by nauczyć się obsługi komputera spod poziomu Windows 3.11. Przeszłam przez to raczej bezboleśnie. To, co było mi potrzebne, potrafiłam zbić bez większego problemu. Gdy przyszedł czas na mą edukacje w dorosłym życiu, zetknęłam się z komputerem oraz nauczycielem, który był maniakiem DOSa. To już przerastało moje możliwości. Nigdy nie potrafiłam uczyć się czegokolwiek na pamięć, więc i komend do DOSa nie miałam najmniejszego zamiaru. Z resztą, dziwiliśmy się wszyscy uporowi naszego nauczyciela, zwłaszcza, że było już nawet dostępny MS Windows 95, znacznie bardziej przyjazny i prostszy w obsłudze. Za kompletny bunt, który dotyczył pracy w MS DOS, w moim pięknym indeksie zaczerwieniło się od oceny niedostatecznej. Wściekłość na upartego nauczyciela i na siebie sprawiła, że od następnego semestru oceny z tego przedmiotu podniosły się, ale DOSa i tak nie nauczyłam się do dnia dzisiejszego i nikt już nawet nie usiłuje mnie go nauczyć, choć trzeba przyznać, że czasami jego znajomość przydałaby się. Bardzo mocno zapadł mi w pamięć stan wojenny.Rodzice posiadali już telewizor, oczywiście czarno biały, ale pozwalali mi oglądać niektóre programy, przeznaczone dla dzieci. Jednym z nich był niedzielny Teleranek. Najczęściej oglądałam go wspólnie z ojcem, ale tamtego dnia, słowa, które zapadły mi w pamięć, budzą we mnie grozę do dnia dzisiejszego. Było to słowo ‘wojna”, wypowiedziane przez matkę. Teleranka oczywiście wtedy nie było, a jedynie przemówienie generała Jaruzelskiego. Karygodne było dla mnie nie wyemitowanie mojego ulubionego programu, ale był to zaledwie początek. Miejsce, w którym mieszkaliśmy było strategiczne dla wszelkich rozruchów obywateli z wojskiem. Przez okna mieszkania widziałam niejedno, a i nie raz smród gazu łzawiącego wdzierał się do naszego mieszkania. Na szczęście mieszkaliśmy zbyt wysoko, by mogła do mieszkania wlecieć petarda, ale u koleżanek, mieszkających nieco niżej, zdarzało się to dość systematycznie. Wszyscy baliśmy się wychodzić na dwór, ale ciekawość była znacznie silniejsza od strachu. Potem zaczęłam paradować po mieście z wpiętym w ubranie opornikiem, symbolizującym opór przeciw ówczesnej władzy. Wtedy już się nie bałam, ale byłam przeciwnikiem przemocy, jakiej byłam świadkiem.
Wspomnienia są dla nas bardzo cenne.Wszelkie wspomnienia, jakie przechowuje nasza pamięć są wybiórcze. Niestety nie pamiętamy tych, z najmłodszych lat, wczesnego okresu niemowlęctwa i wczesnego dzieciństwa. Reszta jest traktowana wybiórczo. Nie jesteśmy w stanie zachować wszystkich wspomnień. Pamiętamy te złe i te dobre, zupełnie pomijając te, bez znaczenia, bez żadnej wartości. Dobrze, że je mamy. Dzięki wspomnieniom nabieramy doświadczenia i unikamy popełniania takich samych błędów po raz kolejny. Często lubimy usiąść i wspominać, ale tylko to, co było mile i przyjemne. Tych wszystkich, przykrych wspomnień, związanych z naszym życiem najchętniej byśmy nie pamiętali, ale nasz mózg jest tak skonstruowany, że nasza wola niewiele może tu zdziałać. Potrzebne nam są wszystkie wspomnienia: i te dobre i te złe. Gdybyśmy nie pamiętali o tych złych, powielalibyśmy nieustannie swoje błędy. Z biegiem czasu nasze wspomnienia zmieniają się. Jedne zapominamy, a na ich miejsce przychodzą drugie, lecz niektórych nie da się zapomnieć do końca życia. Matka wiecznie trzymała mnie pod kloszem.Być jedynakiem to koszmar. Dzieciaki są rozpuszczane niesamowicie i raczej egoistyczne, bo nie ma potrzeby dzielenia się z kimkolwiek innym. Czasem kilkulatkowi udało się wyłudzić od matki odpowiedzialne zadanie. W domu raczej nie przelewało się i pamiętam do dziś, jak rodzice odkładali każdy grosz na większe mieszkanie. Zostałam wysłana do sklepu po śmietanę. Nie było daleko, może ze 250-300 kroków. Śmietana była jeszcze wtedy w kankach, a sprzedawczyni nalewała kwaterką i do sklepu maszerowało się ze swoją butelką. Jak zwykle w nabiałowym, kolejka była całkiem sporawa, ale gdy w końcu doczekałam się swojej kolejki, odebrałam towar, resztę i chciałam wracać do domu, złośliwa butelka wypadła mi z rąk, tłukąc się w drobny mak. Paniczny strach sparaliżował mnie kompletnie. Bałam się, że dostanę solidnego klapsa za stłuczoną butelkę, więc podniosłam wielki płacz. Wtedy, jakiś starszy mężczyzna dal mi jeszcze raz pieniądze i kazał kupić drugą śmietanę razem z butelką. Matka dowiedziała się o tym zajściu po wielu latach.
…wychowywanie dzieci Wiadomo, że w życiu różnie bywa. Jest wiele przeżyć i doświadczeń, które wpływają na nasze dalsze decyzje, na nasze przyszłe życie. I takie różne motywy mogą pokierować na do tego, że naszą pasją będzie wychowywanie dzieci. i tutaj również mamy dwie drogi. Jednak taka, że wychowujemy własne dzieci, a druga że nasza pasją jest wychowywanie cudzych dzieci. Przypuśćmy, że zajmiemy się przypadkiem, kiedy chodzi o własne dzieci. Pasja pojawia się z czasem. Najbardziej prawdopodobne jest to, że bardzo lubimy dzieci, tak bardzo, że kiedy tylko pojawiają się możliwości chcemy mieć gromadkę własnych. I taka kobieta, która zajmuje się własnymi dziećmi, czerpie z tego ogromną satysfakcję. Oczywiście jest zmęczona trudem dnia codziennego, ale kiedy widzie swe dzieci i to że może się nimi zajmować rekompensuje jej wszystko. Taka kobieta jest spełniona dzięki temu, że dzieciną kochają że ona Możejce kochać. Ma dla kogo żyć i to jej w zupełności wystarcza. Jest to dziwna pasja, dla ludzi, którzy gonią za karierą. Chyba wszystko… Hobby jak już wcześniej wyjaśnialiśmy to po prostu zainteresowanie człowieka więc może być nim tak naprawdę wszystko. Zacznijmy więc od bardzo znanego hobby. Czyli od zbieractwa różnych przedmiotów. Jedną z formą zbierania jest numizmatyzm. Jest to kolekcjonowanie monet. Czasami może być to bardzo kosztowne hobby, w zależności jaką monetę chcemy zdobyć. Ale pokazywanie innym swych kolekcji może być ciekawym zajęciem. Można również zbierać znaczki, jest to troszkę tańsza forma kolekcjonerstwa. Kupujemy klaser i w im układamy swoje zbiory. A jest co układać, gdyż oprócz znaczków polskich są również zagraniczne. Poza tym ze względu na różne okazje Poczta Polska wypuszczę jubileuszowe znaczki zrobione na przykład z jedwabiu. Koszt takiego znaczka jest około 10 zł. Można kolekcjonować też rzeczy, które nie kosztują wiele. Mowa tutaj o kamyczkach. W Teleexpresie zajmowano się ludźmi “pozytywnie zakręconymi” i tam możne było zobaczyć ogromne kolekcje na przykład przeróżnych małych samochodzików.
Jak wszystko w naszym życiu pasja ma wady Wydawać się może, że pasja jest czyś wspaniałym w życiu dzięki niej możemy odłączyć się na chwilę od problemów życia codziennego, możemy zapomnieć się na jakiś czas i cieszyć się trwającą chwilą. Niestety nie zawsze tak jest. Jak to się mówi, “nie wszystko złoto, co się świeci” i to przysłowie świetnie oddaje uroki pasji. Może przecież zdarzyć się tak i właściwie często tak bywa, że mężczyzna jako kawaler całkowicie poświęcał się “grzebaniu przy samochodzie” Jednak przyszedł czas, kiedy pojawiła się narzeczona czy żona. Wtedy pojawiły się obowiązki i czasu coraz mniej. Mężczyźni, którzy nie są zbytnio odpowiedzialni wybiorą przyjemność zamiast obowiązków. Jednak to nie skończy się dla nich dobrze, gdyż po jakimś czasie ich zachowanie skończy się w najlepszym wypadku kłótnią, a w najgorszym odejściem żony. I co w takli przypadku zrobić. Jak pogodzić te dwie sprawy? Na pewno da się tego dokonać, trzeba jednak spojrzeć na świat odrobinę mniej egoistycznie. Kiedy pomyśli się na pewno znajdzie się świetne wyjście z sytuacji. Dyscypliny sportowe Nie wszyscy ludzie lubią jednak motoryzacja. Są tacy, którzy wolą mieć hobby związane z ruchem i z rekreacją . Chociaż hobby często się nie wybiera, ono po prostu samo pojawia się w naszym życiu potem nie chce już sobie pójść. A więc są ludzie, którzy uwielbiają na przykład pływać. Pływanie to ich całe życie ale wcale nie musi to znaczyć, że są oni olimpijczykami. Po prostu uwielbiają pływać. uczą się powoli wszystkich technik pływackich a później każdego dnia na basenie ćwiczą je i dopracowują. Tak samo jak pływanie można kochać koszykówkę. Nie musi to być żadna forma zarobkowa. Jeżeli traktujemy sport jako zarobek nie jest to już raczej nasza pasja tylko praca. Można tak kochać koszykówkę, że mieć własne boisko. Czy nawet wynajmować salę gimnastyczną i zebrać odpowiednią ilość miłośników tego właśnie sportu. Takie hobby to samo zdrowie, nie grozi nam siedzeniem przy biurku problemami z kręgosłupem. Takie zamiłowanie grozi nam jedynie dobrą formą i świetną sylwetką. Warto spróbować i się przekonać. Do samochodów Na całym świecie istnieją ludzie, przede wszystkim mężczyźni choć zdarza się również że kobiety kochają samochody. i tutaj możemy podzielić ich na dwie grupy. Jednak tych, którzy kochają nowe samochody a drudzy to ci którzy kochają stare samochody. Ta grupa ludzi, których jest większość jest zakochana w nowych samochodach jest na pewno sporo większa. Interesują się oni motoryzacją ,marzą o samochodach prosto z salonu. Przyglądają się nowo wypuszczanym markm i o samochodach wiedzą praktycznie wszystko. Taka osoba jest bardzo przydatna jeżeli chcemy kupić samochód używany a praktycznie w ogóle się na tym nie znamy. taki człowiek powie nam w jakim stanie jest samochód, czy na pewno, jak twierdzi sprzedawca, jest bez wypadkowy. Znów ludzie, którzy pasjonują się starymi samochodami najczęściej lubią kupić coś bardzo starego, popularnego kiedyś i odnowić go. Wkładając w prace remontowe całe serce. Gorzej że może im to zabierać dosłownie całe dnie. Następnie wyjeżdżają takim samochodem na ulice.