Wpisy z kategorii "Na codzień"

Incydent

31No dzisiaj w końcu mój kuzyn się dowiedział o tym małym incydenciku w szkole. Gruba, zajebana locha zadzwoniła do mnie… ale miała trudności z dodzwonieniem się do mnie, ponieważ ja odebrałem pierwszy jej telefon. Gdy tylko ją usłyszałem -Halo? Halo?. Klik! Odłożyłem słuchawke ;-) Szkoda tylko że nie dzwoniła locha ze swojego domowego telefonu. Zabuliła by za około 5 minut rozmowy… jutro w końcu ide do szkoły… zapłace za Matrixa3 i w sobote do kina. Madafaka normalnie nie moge. Jak jutro zapłace do kina to kupie sobie normalnie coś do jedzenia w kinie. Jakieś korsarze albo coś… Czuje że musze usiąść daleko od Wróbla i reszty klasy bo będą pierdzielili przez cały film. No i nic innego się dzisiaj nie wydarzyło. Byłem jeszcze troche u Moniki, pogadałem z nią, powspominałem i… zacząłem z nią chodzić na nowo! Żartuje. W sumie lepiej mi się z nią rozmawiało jak byliśmy ze sobą ale sam tego chciałem. Powiedziała mi że nie idzie do nikogo na sylwestra… na pewno pójdzie, już ja to czuje. Powoli zaczynam odczuwać że znowu chciał bym mieć jakąś dziewczyne. Przytulić się do niej, porozmawiać. Ehh. No co ja zrobiłem? Normalnie podoba mi się to co ja robie, każdy mój ruch jest dla mnie świetny, może to zabrzmi dziwnie. Ale takie uczucie jest po prostu cudne…Tak się nie raz zastanawiam po kiego huja ja to wogóle pisze. Ano może dlatego że lubie poczytać o swoich wspomnieniach, może z tego kiedyś coś wyjdzie. Miałem pare dni temu coś napisać co mam w głowie od dawna ale nie chciałem napisać co to jest… a to jest to że chciałbym wydac książke o samym sobie.. chciałbym pokazać ludziom obraz świata z mojej perspektywy. Książkę kierowaną do młodych ludzi takich którzy jak ja nie zabardzo kapują o co chodzi w dzisiejszym świecie… Mam takie właśnie marzenie… ale wątpie czy sam napisze kiedyś książke… może ktoś znany dopadnie ten dziennik i zrobi to za mnie? Z góry dziękuje ;-) )) dobranoc światku… No i Dzisiaj zacznę trochę wcześniej.. dlaczego? Bo mi się po prostu nudzi… w sumie to jeszcze nie weim co pisać… po głowie mi nic ciekawego nie chodzi, nic sie dzisiaj nie wydarzyło jeszcze więc nie ma nic do opisywania… zaraz sobie spadam pograć w quake3arena.

Sprzeczki i kłótnie

17Niestety coraz częstszym widokiem w polskiej komunikacji miejskiej jest rozwalająca się na siedzeniach młodzież oraz ledwo, co stojący obładowani różnymi siatami starcy. Świadczy to przede wszystkim o upadku dobrych manier i zaniku kultury osobistej oraz szacunku wobec starszych czy choćby cienia empatii wśród społeczeństwa. Rzadko, kto również zdobędzie się na ustąpienie miejsca kobiecie w ciąży. Chociaż to bardzo przykry widok, nie tyko młodzież ma swoje za uszami. Bo choć wielu miejsca nie ustępuje to jednak wielu również ustępuje! Starsi jakby w ogóle nie chcieli tego zauważać. Młodym dostaje się a autobusach za to, że siedzą w złym miejscu, chociaż inne może być wolne, stoją w złym miejscy czy nawet przewożą za duże szkolne plecaki. Starsze panie zwykle nie zważają na to, że nie każdy ma ochotę na słuchanie tego, co mówią, i wyrażają swoje poglądy w taki sposób, aby dosłownie każdy musiał ich słuchać. Często również zdarza się tak, że dosiadają się do nas osoby tak obładowane, że niemal na nas leżą. Szczególnie młodzi mężczyźni, którzy chyba już nie potrafią trzymać razem kolan! Podróżowanie publicznymi środkami transportu wcale nie musi przynosić nam samych niemiłych wspomnień. Szczególnie, gdy mamy przyjemność jeżdżenia na przykład do szkoły lub pracy w miłym towarzystwie. Co prawda nie zawsze mamy ochotę na nawet krótką rozmowę, ale sądzę, że w takiej sytuacji wystarczy wytłumaczyć powód swojej chwilowej niechęci i na pewno każdy to zrozumie. W autobusach częstokroć spotykamy nawet ludzi, z którymi nie mieliśmy dawno kontaktu. Dodatkowo możemy pozna znajomych naszych znajomych. Regularne jeżdżenie na zajęcia czy lekcje sprzyja na pogłębianiu relacji. Czasami również zdarza się tak, że całkowicie obce osoby odzywają się do nas pod wpływem sprzyjającej sytuacji bądź po prostu ot tak z nudy. Przy drobinie chęci z naszej strony i śmiałości możemy nawet nawiązać dłuższą znajomość. Moja radą na wszystko jest tekst częstokroć powtarzany w kręgach młodzieżowy: Uśmiech – skraca dystans. Być może brzmi to z lekka dziecinnie, ale któż z nas nie lubi, gdy się ktoś do nas uśmiecha. Czy nie zdarzało się wam kiedyś, że zaraz jak weszliście do autobusu, zaczęliście się zastanawiać, kiedy stanie? Szczególnie starszych typów autobusów, stan techniczny jest naprawdę wątpliwy. Świadczą o tym przede wszystkim często wypadające autobusy zimą i latem. Przecież gdyby były sprawne, nie groziłaby im minusowa temperatura czy upały? Takie sytuacje w ogóle nie powinny się zdarzać a co dopiero z taką częstotliwością. W końcu na złym stanie technicznym pojazdów może stracić nie tylko przewoźnik, ale również pasażer. Kiedyś, gdy jechałam autobusem podczas ulewy, przecieka dach. Czy wyobrażają sobie Państwo, aby przeciekał dach w Państwa samochodach? Koszty związane z podróżą na wszystkich liniach są takie same. A często jest tak, że niekiedy płacąc taką samą kwotę jak ci, co podróżują samymi nowymi autobusami, przez całe życie będziemy jeździć gratami. Bilety autobusowe wcale nie są tanie i biorąc pod uwagę ostatnie kary za brak biletu, my również jako pasażerowie powinniśmy oczekiwać jakiegoś dobrego standardu przewozu.

Historie

15Nikomu z nas chyba nie jest obca rzeczywistość podróżowania miejskimi środkami transportu bądź popularnym PKS-em, czyli Przedsiębiorstwem Komunikacji samochodowej. Rzeczywistość ta, przedstawia się niezbyt zachwycająco. Coraz droższe bilety przy takim samym standardzie przejazdów. Spóźniające się a nawet wypadające autobusy, które nie rzadko wykraczają poza wszelkie limity przeładowania. Przeciekające dachy (Wydaje się być niemożliwe? A jednak!), rozdrażnieni kierowcy oraz histeryczni pasażerowie. W autobusach można znaleźć wszystko! Oczywiście zdarzają się też miłe sytuacje a nawet znajomości. Jeśli przez dłuższy czas jeździmy tym samym autobusem do szkoły czy pracy, naprawdę można zawrzeć miłe kontakty. O sytuacjach zdarzających się w autobusach można by mówić godzinami. Niestety o wiele częściej są to zdecydowanie negatywne opinie. Sądzę, że jednak mimo tych wszystkich nie komfortowych zdarzeń, nic nie zmieni wartości wspomnień z czasu, gdy jeździło się do szkoły czy pracy autobusem. Zacznijmy, zatem od negatywów, co by zakończyć dobrym. W autobusach spędzamy bardzo wiele czasu. Czasami jeździmy nimi nawet codziennie po parę godzin. Chociaż nie jest to może zbyt komfortowe miejsce to jednak warto pamiętać wszystkie miłe sytuacje, które nas w nich spotkały. Ludzi, jakich mamy przyjemność albo przykrość spotykania w autobusach możemy równie miło bądź nieprzyjemnie potraktować. Dlatego nie powinniśmy obawiać się tego typu spotkań. Oczywiście przeciekające dachy zamarzająca benzyna czy przegrzane silniki to nie nowość, ale ile po tym wspomnień. Ja na przykład do dzisiaj z nutką melancholii wspominam podróże do szkoły, gdy na jednym z zakrętów w autobusach typu ogórek wszyscy pasażerowie mimowolnie poddawali się sile bezwładności, lecąc na tył pojazdu i uderzając o wszystkie napotkane przeszkody. Jeżeli mamy do czynienia z jakimiś poważnymi usterkami pracy transportu publicznego zawsze możemy odwołać się s i napisać skargę do kancelarii. O ile zapewne jeden list nic nie zmieni to podpisy kilku sąsiadów mogą przynieś naprawdę niezłe efekty.

Shopping

29Zakupy, zakupy Dla dużej części ludzi o statusie człowieka w społeczeństwie świadczy ilość zer na koncie bankowym. W bardzo dużej mierze jest to spowodowane z nowym modelem życia wyznaczonym przez reklamy. Jesteśmy atakowani nimi od małego. Reklamy, w których szczęście życia dają zakupy, posiadanie. Najlepszym obrazem takiego modelu życia są programy lansowane w telewizji: Big Brother, You can dance, Mam talent itp. itd. W kształtowaniu takiego modelu ważną rolę odgrywają rozbudzone tendencje konsumpcyjne powstałe po okresie komunistycznego niedostatku. Wielu młodych ludzi od razu chce mieć nowe mieszkanie, nowy samochód. W celu zaspokojenia swoich potrzeb są gotowi do brania kredytów, niejednokrotnie wpadają w pułapki zastawione przez banki. Rozbudzona chęć posiadania jest akceptowana w społeczeństwie. Co więcej, gdy osoba pracująca nie posiada powszechnie przyjętych atrybutów w postaci samochodu, czy nowego telefonu jest uważana za nieudacznika. Kiedyś pozycję społeczną człowieka określał wykonywany zawód i intelekt, dzisiaj liczy się jedynie stan konta i liczba dokonanych zakupów. Komediowe realia Telewizja jest największym wynalazkiem ludzkości. Obok samochodu miała ona ogromny wpływ na rozwinięcie form ludzkiej aktywności. Wiele osób w społeczeństwie zbyt dużo czasu poświęca oglądaniu telewizji. Wieczorem, po pracy zmęczony człowiek zasiada przed ekranem. Ogląda wiadomości, film i jakiś głupi program podobno rozrywkowy. Właściwie egzystencja takich ludzi sprowadza się do oglądania telewizji. W stosunku do takich osób możemy dziwić się, iż potrafią się w jakiś sposób rozmnażać. Musimy sobie powiedzieć, iż oglądanie telewizji zabiera dużo czasu i negatywnie wpływa na stosunki społeczne. Ludzie zamiast wyjść ze znajomymi wolą oglądać migające obrazki. Wyższość telewizji nad innymi formami wypoczynku jest w dużej mierze związany z biernością odbiory. Utarło się twierdzenie, że telewizja zwalnia od myślenia. Po męczących obowiązkach zawodowych warto wypocząć, wówczas wybieramy telewizję. Forma pracy w dzisiejszych czasach pozwala na w miarę aktywne oglądanie wybranych programów. Po jakimś czasie powoduje, iż jesteśmy uzależnieni od telewizji. Szara rzeczywistość Najmniej akceptowanym społecznie formą życia jest ciągłe spożywanie alkoholu. Ten rodzaj spędzania naszej egzystencji możemy podzielić na dwie grupy. Pierwsza związana jest z pospolitym menelstwem. Drugi z drobnym popijaniem alkoholu, które w ramach systematyczności przekształca się w nałóg. Łatwo opisać model numer jeden. Najbardziej charakterystycznymi dla nich są panowie w wieku od dwudziestu po siedemdziesiąty rok życia. Ich egzystencja polega na permanentnym piciu alkoholu bardziej niskiej jakości, tak zwanych komandosów. Osobnicy ci zazwyczaj nie mają pracy, gdyż utracili ją na skutek ciągłego picia. Wobec tego zostali zmuszeni do nielegalnego handlu surowcami wtórnymi. Druga grupa osób poświęcających się piciu to osoby posiadające pracę, co więcej będące w czasie kariery zawodowej w atrakcyjnych branżach. Picie było związane z reakcją na problemy życia zawodowego i osobistego. W końcu uzależnienie jest na tyle duże, że mają problemy w wypełnianiu swoich obowiązków zawodowych. Dla obu pisanych grup picie alkoholi jest sensem życia.