Pozytywne myślenie
Podstawową zasadą pozytywnego myślenia jest założenie, że jesteśmy w stanie wpływać na swe życie poprzez zmianę sposobu myślenia. Myślenie typu: “nie potrafię tego”, “to nie jest dla mnie”, nie stać mnie na to” powoduje, że w podświadomości tworzy się program negatywny i pesymistyczny a los zgodnie z życzeniem zsyła niepowodzenia. Pozytywne myślenie dąży do stworzenia idealnego obrazu własnej osoby i wyparcia negatywnych myśli. Dodaje nam to pewności siebie i wiary we własne możliwości. Ten system myślowy pozwala nam zmierzyć się ze wszystkimi problemami. Psycholodzy uważają, że im więcej człowiek ma pozytywnych myśli tym większy odnosi sukces w życiu. Jeśli wierzy we własna doskonałość przestaj dostrzegać problemy. Kiedy pojawiają się wątpliwości należy je zamienić na pozytywy. Nigdy nie należy wmawiać sobie: “nie zasługuję na awans”, lecz twierdzić: ” tak, w pełni zasługuję na lepsze stanowisko”. Dzięki pozytywnemu myśleniu człowiek ma szansę żyć bez problemów, cieszyć się szczęściem i bytować na szczytach bogactwa duchowego i materialnego. Każdy człowiek narażony jest w życiu na trudne sytuacje i musi sobie z nimi radzić. Optymistom nie wiedzie się lepiej niż pesymistom, ale potrafią oni w inny sposób patrzeć na świat. Wierzą, że porażka jest tylko chwilowym niepowodzeniem. Nie czują się winni za to, co ich spotyka, lecz interpretują to jako nieszczęśliwy przypadek losu. Kiedy znajdą się w trudnej sytuacji robią wszystko by pokonać przeszkodę. Udowodniono natomiast, że u podłoża pesymizmu leży wyuczone poczucie bezradności. To stan, w którym człowiek ma wrażenie, że choćby nie wiadomo jak się starał nie będzie miał wpływu na wydarzenia. Poziom bezradności ma ogromny wpływ na naszą odporność na niepowodzenia. Jeśli człowiek nie potrafi podnieść się po porażce bezradność przechodzi w chroniczny stan a to z kolei może prowadzić do depresji. Psycholodzy uważają, że z pesymisty można przeobrazić się w optymistę. Pomaga w tym system TPS – trudność, przekonanie, skutek. Należy przeanalizować związek pomiędzy pojawiającą się trudnością, przekonaniem na jej temat i skutkiem własnych działań.
Zachowania konformistyczne często wiążą się z lękiem społecznym, jaki w niektórych sytuacjach odczuwają ludzie.Kolejnym aspektem dotyczącym konformizmu jest sytuacja, w której głównym celem nie jest zdobycie informacji związanej z tym, jak się zachować, lecz chęć bycia akceptowanym przez innych i upodobnienia się do nich. W takich momentach jednostki zaczynają się podporządkowywać regułom oraz normom wyznawanym przez daną grupę. Czasami są one ukryte, a czasami bardzo wyraźnie sprecyzowane i dotyczą przekonań, opinii, uznawania pewnych wartości, a także oczywiście sposobu zachowania. Wówczas mamy do czynienia z tak zwanym konformizmem z powodów normatywnych. Ludzie czynią to z wielu względów, m. in. żeby nie zostać odrzuconym, wyśmianym, aby nie wpaść w tarapaty, czy też żeby nikt nie zwrócił na nich uwagi. Z przynależności do danej grupy wynika wiele istotnych korzyści i jednostka jest silnie zmotywowana do przestrzegania zasad, jakie w niej panują. Chcąc stale być członkiem grupy i czerpać z tego profity, musi się podporządkować. W ten właśnie sposób następuje wymiana, w której obie strony są zadowolone. Istniej wiele powodów, dla których ludzie zachowują się konformistycznie. Są one znane i wyróżnione przez naukowców.Każdy człowiek wykazuje czasami oznaki konformizmu. Konformizm wiąże się ze zmianą w zachowaniu wskutek prawdziwego, bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Ludzie zachowują się konformistycznie z dwóch głównych powodów. Pierwszy z nich występuje wtedy, gdy człowiek znajdzie się w nowej, często zaskakującej sytuacji. Jednostka wówczas podpatruje, jak zachowują się inni ludzie i zaczyna postępować podobnie. Dzięki temu jest w stanie pozbyć się uczuć występujących w tego rodzaju sytuacjach stresowych. Drugim powodem, dla którego występuje zmiana własnego postępowania, jest chęć zostania członkiem danej grupy. Człowiek chce wtedy czerpać korzyści wynikające z faktu, że jest jej uczestnikiem. Ponadto często zmierza do tego, aby uniknąć sytuacji, w której zostanie ośmieszony lub odrzucony przez daną grupę. Aby to osiągnąć, jest gotowy do zmian swoich zainteresowań, swojego wyglądu, a nawet tego, co ma w zwyczaju jeść. Dzięki temu jest akceptowany przez daną grupę i uważany za pełnoprawnego jej członka.
Niestety coraz częstszym widokiem w polskiej komunikacji miejskiej jest rozwalająca się na siedzeniach młodzież oraz ledwo, co stojący obładowani różnymi siatami starcy. Świadczy to przede wszystkim o upadku dobrych manier i zaniku kultury osobistej oraz szacunku wobec starszych czy choćby cienia empatii wśród społeczeństwa. Rzadko, kto również zdobędzie się na ustąpienie miejsca kobiecie w ciąży. Chociaż to bardzo przykry widok, nie tyko młodzież ma swoje za uszami. Bo choć wielu miejsca nie ustępuje to jednak wielu również ustępuje! Starsi jakby w ogóle nie chcieli tego zauważać. Młodym dostaje się a autobusach za to, że siedzą w złym miejscu, chociaż inne może być wolne, stoją w złym miejscy czy nawet przewożą za duże szkolne plecaki. Starsze panie zwykle nie zważają na to, że nie każdy ma ochotę na słuchanie tego, co mówią, i wyrażają swoje poglądy w taki sposób, aby dosłownie każdy musiał ich słuchać. Często również zdarza się tak, że dosiadają się do nas osoby tak obładowane, że niemal na nas leżą. Szczególnie młodzi mężczyźni, którzy chyba już nie potrafią trzymać razem kolan! Podróżowanie publicznymi środkami transportu wcale nie musi przynosić nam samych niemiłych wspomnień. Szczególnie, gdy mamy przyjemność jeżdżenia na przykład do szkoły lub pracy w miłym towarzystwie. Co prawda nie zawsze mamy ochotę na nawet krótką rozmowę, ale sądzę, że w takiej sytuacji wystarczy wytłumaczyć powód swojej chwilowej niechęci i na pewno każdy to zrozumie. W autobusach częstokroć spotykamy nawet ludzi, z którymi nie mieliśmy dawno kontaktu. Dodatkowo możemy pozna znajomych naszych znajomych. Regularne jeżdżenie na zajęcia czy lekcje sprzyja na pogłębianiu relacji. Czasami również zdarza się tak, że całkowicie obce osoby odzywają się do nas pod wpływem sprzyjającej sytuacji bądź po prostu ot tak z nudy. Przy drobinie chęci z naszej strony i śmiałości możemy nawet nawiązać dłuższą znajomość. Moja radą na wszystko jest tekst częstokroć powtarzany w kręgach młodzieżowy: Uśmiech – skraca dystans. Być może brzmi to z lekka dziecinnie, ale któż z nas nie lubi, gdy się ktoś do nas uśmiecha. Czy nie zdarzało się wam kiedyś, że zaraz jak weszliście do autobusu, zaczęliście się zastanawiać, kiedy stanie? Szczególnie starszych typów autobusów, stan techniczny jest naprawdę wątpliwy. Świadczą o tym przede wszystkim często wypadające autobusy zimą i latem. Przecież gdyby były sprawne, nie groziłaby im minusowa temperatura czy upały? Takie sytuacje w ogóle nie powinny się zdarzać a co dopiero z taką częstotliwością. W końcu na złym stanie technicznym pojazdów może stracić nie tylko przewoźnik, ale również pasażer. Kiedyś, gdy jechałam autobusem podczas ulewy, przecieka dach. Czy wyobrażają sobie Państwo, aby przeciekał dach w Państwa samochodach? Koszty związane z podróżą na wszystkich liniach są takie same. A często jest tak, że niekiedy płacąc taką samą kwotę jak ci, co podróżują samymi nowymi autobusami, przez całe życie będziemy jeździć gratami. Bilety autobusowe wcale nie są tanie i biorąc pod uwagę ostatnie kary za brak biletu, my również jako pasażerowie powinniśmy oczekiwać jakiegoś dobrego standardu przewozu.
Używając nazwy dopalacze mam na myśli wszystkie napoje energetyzujące. Nie będę podawać nazw, aby nie robić nikomu reklamy czy tez raczej w tym wypadku antyreklamy. Sądzę jednak, że wszyscy wiedzą, o co chodzi. Napoje te mają za zadanie w krótkim czasie dodać nam energii. Nie jest to długotrwałe działanie, ale na pewno na małe jednostki czasowe działa tak jak powinny. Zwykle napoje tego typu mają dość oryginalne smaki, co dodatkowo podwyższa ich atrakcyjność. Specjalnie użyłam słowa atrakcyjność a nie wartość. W tych napojach oprócz ogromu konserwantów, sztucznych barwników, regulatorów smaku i przerażającej ilości cukru nie znajdziemy nic. Chyba, że kofeiną, która również ma wątpliwą wartość. Oprócz tego często pijąc tak zwane dopalacze możemy sobie poważnie zaszkodzić. Nie chodzi mi o to by nie korzystać w potrzebnych chwilach na przykład przed ważnym egzaminem, ale o to by nie pić tego cały czas. We wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek, nawet w tak prozaicznej czynności, jaką mogłoby się wydawać jest picie. Kiedy przychodzą upały większość sklepów przechodzi prawdziwe oblężenie. Wszyscy kupują możliwie największą ilość napojów chłodzących, zarówno bezalkoholowych jak i alkoholowych. Z jednej strony picie dużych ilości napojów jest wskazane w upalne dnie, z drugiej jednak strony powinniśmy się mocno zastanowić czy to, co pijemy przynosi nam korzyść czy być może odwrotnie: szkodzi nam. Dla prawidłowego funkcjonowania organizmu powinniśmy wypijać średnio dwa litry płynów dziennie, najlepiej, jeśli byłby to woda. Oczywiście duże znaczenie ma to, co jemy, bo przecież pokarmy stałe są również bardzo zasobne w wodę. W dzisiejszych czasach bardzo duży nacisk kładzie się na smak produktów przez nas spożywanych. Jest to bardzo ważny element, bo od niego w dużej mierze zależy nasze dobre samopoczucie jednak nie jest najważniejszy. Najważniejsze są wartości, jakie z płynów czerpiemy. Nie jest dobrym by płyny, które pijemy w ciągu dni były bardzo zasobne w cukry i konserwanty. Duża ilość witamin oraz soli mineralnych również może przynieść zgubne skutki dla naszego organizmu.